Młotek stolarski

Nie musi być nudny!
Chodził za mną pomysł na zrobienie własnego młotka.
Te marketowe są smutne ;)
Oczywiście tak, zgadałeś - mitologia nordycka i Mjolnir. Tu się wzorowałem.
Materiał - dąb.
Skóra? A stary pasek do spodni, który już był za duży... pociąłem.
Sznurek? Był gdzieś pod ręką.
W zasadzie to pierwszy projekt tego typu.
Pierwsze projekty są zawsze najbardziej interesujące.
Teraz już bym zrobił inaczej. Lepiej. Szybciej :)
Ot, krzywa uczenia.
Najtrudniej mi było osadzić młot na trzonku i zrobić to w miarę estetycznie.
Co do końca się nie udało, bom zmasakrował otwór w młotku i pojawiły się odstrzały, które to z kolei może jakbym miał więcej cierpliwości bym wyfrezował i wypełnił odpowiednim kawałkiem drewna. I byłoby cacy.
A tak mamy szpachlę... Szpachla aktualnie ratuje mnie nader często ;)
Ot, krzywa uczenia.
A tu gotowy młotek:
No i galeria:






Miłego.